Ostatnie tygodnie były ciężkie, dlatego nie mogłem się pozbierać i miałem problem z przygotowaniem notki, ale powoli wracam do siebie. Zaniedbałem też mój plan treningowy i nie ćwiczyłem 14 dni, będę musiał to nadrobić, chociaż nie wiem jak, ale wierzę, że jakoś dam radę. Dałem radę dostać piątkę z w-f to i dam radę to nadrobić.
Trochę muszę pomyśleć nad moim obecnym życiem. Muszę trochę poukładać i dokończyć niedokończone sprawy, aby umrzeć będąc szczęśliwym duchem bez zbędnych niedokończonych spraw na ziemi. Nie, nie zabijam się.
Ale póki co możecie być ze mnie dumni, ponieważ na razie łapie same piąteczki w szkole, więc jest dobrze, chociaż coś...
Myślę, że dzisiejszą noteczką nadrobię parę niedociągniętych spraw, więc miłego oglądania i komentowania!
t-shirt + diy- idk / pants + diy- second hand / shoes- new yorker / tatto bracelet(?)- allegro / backpack- allegro
sobota, 19 września 2015
sobota, 22 sierpnia 2015
CNDirect
Jakiś czas temu Pani Slina ze sklepu internetowego cndirect.com napisała do mnie z propozycją współpracy. Nie oszukujmy się, każdy bloger ślini się na temat współpracy z jakąś firmą, więc to oczywiste, że nie odmówiłem, ale nie obiecuje, że szybko nie zrezygnuje (pod warunkiem, że mi prędzej nie podziękują).
Jak w każdej współpracy pierwszym krokiem do zareklamowania sklepu jest zrobienie takiego zestawienia ubrań z linkami naliczającymi wyświetlenia. Ja połączyłem te ubrania, a przynajmniej miałem taki plan, żeby po połączeniu wyszedł jakiś fajny outfit, ale niestety gdy już miałem porobione te zestawy i czekałem do dzisiejszej soboty, żeby pokazać wam to, to pousuwali niektóre rzeczy ze sklepu i niektóre zestawy nie są kompletne, a jeden nawet wycofałem z publikacji go w tym poście, ale nieważne.
Ostatnią rzeczą jeżeli chodzi o te zestawy to mimo, iż jestem chłopakiem to nie skupiałem się tylko na męskich zestawach. Zdecydowana większość blogerów na blogosferze i przewijających się przez mój blog to dziewczyny, więc dla nich też zrobiłem zestawy według mojego gustu, a robiąc je nie sugerowałem się co należy do mężczyzn, a co do kobiet. Jeżeli jest ładne i do siebie pasuje to why not
Jak w każdej współpracy pierwszym krokiem do zareklamowania sklepu jest zrobienie takiego zestawienia ubrań z linkami naliczającymi wyświetlenia. Ja połączyłem te ubrania, a przynajmniej miałem taki plan, żeby po połączeniu wyszedł jakiś fajny outfit, ale niestety gdy już miałem porobione te zestawy i czekałem do dzisiejszej soboty, żeby pokazać wam to, to pousuwali niektóre rzeczy ze sklepu i niektóre zestawy nie są kompletne, a jeden nawet wycofałem z publikacji go w tym poście, ale nieważne.
Ostatnią rzeczą jeżeli chodzi o te zestawy to mimo, iż jestem chłopakiem to nie skupiałem się tylko na męskich zestawach. Zdecydowana większość blogerów na blogosferze i przewijających się przez mój blog to dziewczyny, więc dla nich też zrobiłem zestawy według mojego gustu, a robiąc je nie sugerowałem się co należy do mężczyzn, a co do kobiet. Jeżeli jest ładne i do siebie pasuje to why not
sobota, 8 sierpnia 2015
ice t-shirt
To już oficjalne. Posty będą pojawiać się tutaj co 2 tygodnie.
Dzisiejszy outfit of the day może jest trafiony w dziesiątkę ze względu na te ostatnie upalne dni, gdy każdy chcę choć trochę poczuć powiew wiatru, a ja chodzę sobie ubrany na jasno z lodami na koszulce, ale anyway nie jestem chodzącą lodziarnią i nie sprzedaje lodów, mimo iż mam podaną na niej nawet cenę.
Spodnie i koszulkę wygrzebałem w lumpeksie i muszę przyznać, że bardzo lubię w tej lodowej koszulce chodzić. Jest luźna i czuję się w niej dość swobodnie.
Jeżeli chodzi o buty to pewnie większość ludzi pomyśli sobie, że obciach, bo nie ma oryginalnych i lata z podróbami, ale póki są ładne i mi się podobają to niepotrzebny mi znaczek z rodowodem potwierdzający oryginalność tych butów, żeby się nimi lansować. Ale byłoby fajnie, nie powiem.
t-shirt- second hand / pants- second hand / shoes- deichmann
Dzisiejszy outfit of the day może jest trafiony w dziesiątkę ze względu na te ostatnie upalne dni, gdy każdy chcę choć trochę poczuć powiew wiatru, a ja chodzę sobie ubrany na jasno z lodami na koszulce, ale anyway nie jestem chodzącą lodziarnią i nie sprzedaje lodów, mimo iż mam podaną na niej nawet cenę.
Spodnie i koszulkę wygrzebałem w lumpeksie i muszę przyznać, że bardzo lubię w tej lodowej koszulce chodzić. Jest luźna i czuję się w niej dość swobodnie.
Jeżeli chodzi o buty to pewnie większość ludzi pomyśli sobie, że obciach, bo nie ma oryginalnych i lata z podróbami, ale póki są ładne i mi się podobają to niepotrzebny mi znaczek z rodowodem potwierdzający oryginalność tych butów, żeby się nimi lansować. Ale byłoby fajnie, nie powiem.
sobota, 25 lipca 2015
my own photoshoot
Właściwie robiąc kolejny comeback na blogu chciałbym zmienić jakoś jego wygląd, ale szczerze mówiąc ten wygląd nadal mi odpowiada i nie jest jakiś zły. Rzeczywiście fajnie by było zrobić coś innego, nowego próbując to jakoś zacząć od nowa, ale traktujmy to jako kilkumiesięczną przerwę, a nie jako nowego bloga czy też reaktywację. Po prostu powrót króla Hubsą z kilkumiesięcznego urlopu.
Myślałem dużo nad tym (i nadal myślę) o czym chciałbym prowadzić blog no i myślę, że nie będę się skupiał tutaj na jednej rzeczy, bo kiedyś w końcu pomysły na tą jedną rzecz mogą się skończyć, dlatego wolę być uniwersalny, ale iż bardzo interesuję się modelingiem i jako sim w prawdziwym życiu moim ustawionym pragnieniem życiowym jest zostać męskim odpowiednikiem Kate Moss albo chociaż polskim męskim odpowiednikiem Anji Rubik będę starał się dodawać zdjęcia z sesji zdjęciowych, ale jak mówiłem... nie będę się tu skupiał na tej jednej rzeczy, bo nie zawsze będę miał czas, żeby chociaż raz w tygodniu znaleźć czas, żeby wyjść z kimś kto by mi tą sesję zrobił, żeby mieć materiał do notki na następną sobotę. Tak, podejrzewam, że notki będą pojawiać się co tydzień w sobotę, bądź co drugą sobotę, w zależności od posiadania przygotowanego materiału na notkę. Z góry przepraszam. Z tym mam właśnie mały problem. Trudno mi się z kimś zorganizować i pójść gdzieś na te zdjęcia, dlatego jak wspominałem w poprzedniej notce sprzed kilku miesięcy temu... kupiłem białe tło fotograficzne, a jeszcze niedawno kupiłem do tego białego tła statyw do teł, więc teraz będę miał wygodniej, żeby wyciągnąć kogoś np. mamę albo kogoś innego z rodziny, żeby mi tą sesję zrobił. Akurat dzisiejszą sesję, zrobiłem sam sobie :)
Zawsze uważałem, że jestem świetnym fotografem jak i modelem, dlatego zawsze chciałem zrobić sobie sesję zdjęciową samemu sobie, ale to raczej trudne do zrealizowania. No ale jednak okazuje się, że dla chcącego nic trudnego! Wydaję mi się, że sesja fotograficzna przeprowadzona laptopem wyszła całkiem znośnie omijając jakość zdjęć. To jest chyba najgorsza rzecz, która najbardziej mnie w tym wszystkim denerwuje.
Rozkładając tło w pustym pokoju w którym miał odbyć się remont w kącie leżał sobie młot, więc go wziąłem jako rekwizyt do sesji. Wyszło trochę jak w męskiej wersji teledysku do wrecking ball. Brakowało tylko więcej nagości i kuli hehe
Myślałem dużo nad tym (i nadal myślę) o czym chciałbym prowadzić blog no i myślę, że nie będę się skupiał tutaj na jednej rzeczy, bo kiedyś w końcu pomysły na tą jedną rzecz mogą się skończyć, dlatego wolę być uniwersalny, ale iż bardzo interesuję się modelingiem i jako sim w prawdziwym życiu moim ustawionym pragnieniem życiowym jest zostać męskim odpowiednikiem Kate Moss albo chociaż polskim męskim odpowiednikiem Anji Rubik będę starał się dodawać zdjęcia z sesji zdjęciowych, ale jak mówiłem... nie będę się tu skupiał na tej jednej rzeczy, bo nie zawsze będę miał czas, żeby chociaż raz w tygodniu znaleźć czas, żeby wyjść z kimś kto by mi tą sesję zrobił, żeby mieć materiał do notki na następną sobotę. Tak, podejrzewam, że notki będą pojawiać się co tydzień w sobotę, bądź co drugą sobotę, w zależności od posiadania przygotowanego materiału na notkę. Z góry przepraszam. Z tym mam właśnie mały problem. Trudno mi się z kimś zorganizować i pójść gdzieś na te zdjęcia, dlatego jak wspominałem w poprzedniej notce sprzed kilku miesięcy temu... kupiłem białe tło fotograficzne, a jeszcze niedawno kupiłem do tego białego tła statyw do teł, więc teraz będę miał wygodniej, żeby wyciągnąć kogoś np. mamę albo kogoś innego z rodziny, żeby mi tą sesję zrobił. Akurat dzisiejszą sesję, zrobiłem sam sobie :)
Zawsze uważałem, że jestem świetnym fotografem jak i modelem, dlatego zawsze chciałem zrobić sobie sesję zdjęciową samemu sobie, ale to raczej trudne do zrealizowania. No ale jednak okazuje się, że dla chcącego nic trudnego! Wydaję mi się, że sesja fotograficzna przeprowadzona laptopem wyszła całkiem znośnie omijając jakość zdjęć. To jest chyba najgorsza rzecz, która najbardziej mnie w tym wszystkim denerwuje.
Rozkładając tło w pustym pokoju w którym miał odbyć się remont w kącie leżał sobie młot, więc go wziąłem jako rekwizyt do sesji. Wyszło trochę jak w męskiej wersji teledysku do wrecking ball. Brakowało tylko więcej nagości i kuli hehe
piątek, 31 października 2014
zombie boy
Długo wyczekiwana notka w końcu już jest. Wybaczcie mi za to, że w ciągu ostatnich miesięcy strasznie opóźniam się z notkami i nie dotrzymuje obietnic danych samemu sobie. Tym razem nie powiem, że się poprawię, bo nie wiem jak będzie. Czasami mam natchnienie do prowadzenia bloga, a czasami naprawdę odechciewa mi się robienia na nim czegokolwiek.
A co u mnie się działo przez te miesiące? Raczej nic szczególnego. Kupiłem sobie białe tło fotograficzne z myślą o blogu i o outfitach, które będę na nim zamieszczał. Mam nadzieję, że ten pomysł wypali. Odkryłem też, że styl grunge jest moją bratnią duszą. Martensy i rozciągnięte koszule to moi nowi przyjaciele, a artystyczny nieład na głowie zastąpi moje idealnie (tak, jasne Hubsą, wmawiaj sobie) ułożone włosy.
A jeżeli chodzi o dzisiejszą notkę, to chciałbym życzyć wszystkim wesołego, pełnego słodyczy i horrorów Halloween. Chciałbym również od razu zaznaczyć, że jest to chyba moje najbardziej ulubione i wyczekiwane święto w roku. Tego dnia chciałbym wybyć gdzieś daleko do Ameryki, albo Anglii gdzie ta tradycja jest bardzo rozpowszechniana i idąc po uliczkach wypchanymi po brzegi różnorodnymi dyniami o różnych twarzach i wszelkimi ozdobami oddającymi cześć temu świętu wyczuwa się ten klimat strachu, radości i nie wiem czego tam jeszcze, ale to połączenie jest po prostu genialne. Dlatego też załamałbym się gdybym nie obchodził tego święta. A powiem więcej! To jedyny dzień w roku, kiedy wyczekuje dzieci!
Powracając do tematu notki... pewnie każdy wie kto to zombie boy? Dużo osób chciałoby choć na chwilę poczuć się jak on, jak żywy trup. Ja miałem to szczęście i doświadczyłem tego w sesji zdjęciowej z pomocą mojego super hiper fotografa za co bardzo serdecznie dziękuję i mam nadzieję, że odbędzie się więcej wspólnych sesji. Wybywam dzisiaj w ten wyjątkowy dzień wraz z moim fotografem do Torunia, aby uczcić to święto i zrobić wielkie "wow" wśród ludzi będących tam przebierając się za zombie jak ja na poniższych zdjęciach. Życzcie nam miłej zabawy
A co u mnie się działo przez te miesiące? Raczej nic szczególnego. Kupiłem sobie białe tło fotograficzne z myślą o blogu i o outfitach, które będę na nim zamieszczał. Mam nadzieję, że ten pomysł wypali. Odkryłem też, że styl grunge jest moją bratnią duszą. Martensy i rozciągnięte koszule to moi nowi przyjaciele, a artystyczny nieład na głowie zastąpi moje idealnie (tak, jasne Hubsą, wmawiaj sobie) ułożone włosy.
A jeżeli chodzi o dzisiejszą notkę, to chciałbym życzyć wszystkim wesołego, pełnego słodyczy i horrorów Halloween. Chciałbym również od razu zaznaczyć, że jest to chyba moje najbardziej ulubione i wyczekiwane święto w roku. Tego dnia chciałbym wybyć gdzieś daleko do Ameryki, albo Anglii gdzie ta tradycja jest bardzo rozpowszechniana i idąc po uliczkach wypchanymi po brzegi różnorodnymi dyniami o różnych twarzach i wszelkimi ozdobami oddającymi cześć temu świętu wyczuwa się ten klimat strachu, radości i nie wiem czego tam jeszcze, ale to połączenie jest po prostu genialne. Dlatego też załamałbym się gdybym nie obchodził tego święta. A powiem więcej! To jedyny dzień w roku, kiedy wyczekuje dzieci!
Powracając do tematu notki... pewnie każdy wie kto to zombie boy? Dużo osób chciałoby choć na chwilę poczuć się jak on, jak żywy trup. Ja miałem to szczęście i doświadczyłem tego w sesji zdjęciowej z pomocą mojego super hiper fotografa za co bardzo serdecznie dziękuję i mam nadzieję, że odbędzie się więcej wspólnych sesji. Wybywam dzisiaj w ten wyjątkowy dzień wraz z moim fotografem do Torunia, aby uczcić to święto i zrobić wielkie "wow" wśród ludzi będących tam przebierając się za zombie jak ja na poniższych zdjęciach. Życzcie nam miłej zabawy
niedziela, 31 sierpnia 2014
my school outfit
Tak więc, chyba nie obejdzie się od przypomnienia, że już jutro zaczyna się oficjalne zamknięcie wakacyjnej beztroski i zaczyna się niechciana przez wielu nauka w szkole. Sam chciałbym przedłużyć sobie ten odpoczynek, ale z drugiej strony chcę jak najszybciej to skończyć i zacząć nowy etap w życiu.
Od września postaram się wprowadzić jakieś nowe zmiany dotyczące mnie, mojej postawy do szkoły, nauki, ale myślę, że również na blogu będą jakieś nowe zmiany. Od września ma być emitowana kolejna edycja programu "top model" zawsze byłem wiernym fanem tego programu i wyobrażałem sobie jak ja uczestniczę w tego typu programie, a teraz gdy mogą w nim brać udział jeszcze mężczyźni to już w ogóle będę jakiś najarany chodził. Gdy się dowiedziałem, że mogą w nim brać udział mężczyźni to byłem ucieszony, bo zawsze w to wierzyłem, ale z drugiej strony załamany, że nie mogę tam iść i pokazać na co mnie stać hah Dlatego też mam w planach robienie jakiś sesji niezwiązanych z modą, a modelingiem i wstawianiu ich tutaj... zobaczy się.
A dzisiaj chciałbym wam pokazać mój outfit w którym wybieram się w pierwszy dzień roku szkolnego nie licząc rozpoczęcia.
Od września postaram się wprowadzić jakieś nowe zmiany dotyczące mnie, mojej postawy do szkoły, nauki, ale myślę, że również na blogu będą jakieś nowe zmiany. Od września ma być emitowana kolejna edycja programu "top model" zawsze byłem wiernym fanem tego programu i wyobrażałem sobie jak ja uczestniczę w tego typu programie, a teraz gdy mogą w nim brać udział jeszcze mężczyźni to już w ogóle będę jakiś najarany chodził. Gdy się dowiedziałem, że mogą w nim brać udział mężczyźni to byłem ucieszony, bo zawsze w to wierzyłem, ale z drugiej strony załamany, że nie mogę tam iść i pokazać na co mnie stać hah Dlatego też mam w planach robienie jakiś sesji niezwiązanych z modą, a modelingiem i wstawianiu ich tutaj... zobaczy się.
A dzisiaj chciałbym wam pokazać mój outfit w którym wybieram się w pierwszy dzień roku szkolnego nie licząc rozpoczęcia.
shoes- deichmann, t-shirt- carry, trousers- carry
niedziela, 3 sierpnia 2014
Federica D
Hello! Dzisiaj jeden z najłatwiejszych i najprzyjemniejszych postów dla mnie, ponieważ nie trzeba się za dużo wysilać. Wystarczy wejść na lookbook i znaleźć interesujące osoby. To jest dla mnie naprawdę przyjemne, bo lubię sobie popatrzeć na osoby z cholernie dobrym gustem i dodać ich na listę inspiracji, nawet jeżeli są one znikome.
Chciałem znaleźć jakiegoś chłopaka z dobrym stylem i prawdopodobnie po dłuższym wyszukiwaniu bym znalazł, ale gdy zobaczyłem pannę Federicę to już wiedziałem, że to o niej muszę napisać notkę.
Federica inspiruje się japońskim stylem, kotami, czekoladą i lubi czytać książki fantasy. Pochodzi z Włoch, jej ulubiony zapach to La petite robe noire- Guerlain i ma 162cm wzrostu. A na wszelkie pytania z chęcią odpowiada na maila vanillasyndrome@gmail.com
Chciałem znaleźć jakiegoś chłopaka z dobrym stylem i prawdopodobnie po dłuższym wyszukiwaniu bym znalazł, ale gdy zobaczyłem pannę Federicę to już wiedziałem, że to o niej muszę napisać notkę.
Federica inspiruje się japońskim stylem, kotami, czekoladą i lubi czytać książki fantasy. Pochodzi z Włoch, jej ulubiony zapach to La petite robe noire- Guerlain i ma 162cm wzrostu. A na wszelkie pytania z chęcią odpowiada na maila vanillasyndrome@gmail.com
A tutaj jej działalność w internecie
niedziela, 20 lipca 2014
phobias
Znowu myślę o czym notkę napisać. Stwierdziłem, że napiszę jakąś notkę tematyczną, bo i tak nie mam zdjęć, a notki tematyczne zazwyczaj ukazują teorie, poglądy i upodobania osoby, która to piszę, więc to chyba dobry sposób, żebyście mnie bardziej poznali.
Jak już postanowiłem, że będzie to notka tematyczna to wtedy z kolei rozmyślałem nad tym o czym ma być ta notka tematyczna. Wymyśliłem, że może o fobiach? W końcu każdy ma jakąś fobię. Specjalnie do tej notki poczytałem też trochę o tym i nie wiedziałem, że mam ich tak sporo nie zdając sobie z tego sprawy.
Moją pierwszą i zarazem najbardziej uciążliwą i widoczną fobią to fobia społeczna- myślę, że nie jest z tym AŻ tak źle, ale czytając co nieco o tej fobii okazuję się, że jestem już w wysokim etapie. Bo to w sumie lęk przed ludźmi, a ja np. ostatnio uwielbiam jeździć do Torunia, na rynek gdzie przebywają tłumy ludzi. Chociaż denerwuję się i stresuję, gdy mam iść coś kupić i powiedzieć co chcę, wtedy język mi się plączę. To jest bardziej lęk przed rówieśnikami, rodziną. Kimś kto mnie zna. Ostatnio była taka sytuacja, że wjechaliśmy do rodziny na kawę, nie wyszedłem z samochodu przez 3 godziny w ten upał. Było też więcej takich sytuacji, ale już nie będę pisał.
Nie wiem czy jest taka fobia i można to nazwać fobią w ogóle, ale od paru lat mam tak, że nie zasnę śpiąc na plecach. Mam wtedy wrażenie, że ktoś, coś nade mną stoi i patrzy mi się w twarz, to mnie przeraża. Dlatego od paru lat śpię zawinięty jak to mówią wszyscy "w kokon" zawinę się tak, że kołdrę mam naciągniętą na głowę, i żadna część ciała oprócz nosa nie może wystawać, bo się boję, że coś mnie dotknie.
Zastanawiam się czy to nie podchodzi pod achluofobie, bo również boję się ciemności i mroku, ale nie potrzebuję spać przy zapalonym świetle, bo to nic nie pomaga.
Z tego co czytam to mam również kynofobię- czyli lęk przed psami. Od dzieciństwa mam takie coś, że psy mnie nie lubią i denerwuje mnie to, jak ktoś nie może tego uszanować i specjalnie spuszcza lub daje mi psa, bo "on nigdy nikomu nic nie zrobił" a wtedy się dziwią, że coś mi zrobił. Ja lubię psy bardziej niż koty, ale mimo to i tak się ich boję, oprócz mojej Lunki oczywiście. Nawet jeżeli, jest jakiś mały piesek i wiem, że nic mi nie zrobi, bo czuję to, to i tak omijam go szerokim łukiem.
Myślę, że mam również małą aeroakrofobie. Mój tata pracuje na takiej wieży strażackiej, gdzie siedzi całe dnie i patrzy czy się nigdzie nie pali i to jest dość wysoko i trzyma się to wszystko na 4 metalowych balach i ma 7 pieter(?) jedno piętro ma około 6 metrów i wchodzi się tam po prostu po metalowej drabinie, podłogi to metalowa kratka i są takie barierki, żeby nie wypaść, ale ja i tak się boję. Jak wejdę na pierwsze piętro to już mam dosyć i poruszam się powoli z ugiętymi kolanami, komicznie to wygląda. Myślę, że ma to również związek z lękiem wysokości. Mam nawet zdjęcia z tej wieży, ale są takie syfiaste, że aż wstyd je tutaj pokazywać XD
astrafobia- w sumie zastanawiam się czy mam, bo uwielbiam burzę gdy siedzę w domu, ale gdy jestem gdzieś daleko od domu i słyszę, że nadchodzi burza to panikuje.
ofidiofobia- tak, to z pewnością mam. Panicznie boje się węży, gdy widzę takiego długiego, obślizgłego... a pfff. To zaczynam uciekać i bierze mnie jakiś paraliż po czym wyginam się dziwnie lol
Nie ma raczej takiej fobii, która ukazuje bardzo paniczny lęk przed zjawiskami paranormalnymi, ale to chyba moja własna najgorsza fobia. Z pewnością mam o wiele więcej fobii, ale nie będę pisał notki na parę kilometrów cnie.
A wy jakie macie fobie?
niedziela, 6 lipca 2014
cheek to cheek
W końcu! Jestem! Dobra, te ciągłe przepraszanie jest żałosne, ale no naprawdę przepraszam. Po tych 2 miesiącach(?) bo tyle mnie nie było, nie? Chciałem wrócić do was z czymś łał i w sumie miałem na to wenę, ale moja wena ostatnio się w ogóle nie sprawdza i znowu wszystko wyszło jak tanie gówno za przeproszeniem.
Zmieniłem też wygląd bloga, chociaż nadal myślę nad favikoną. Ale ogólnie może być?
W sumie nie mam już o czym pisać, więc przejdę do opisu notki mojego dzisiejszego outfit'u.
To jest BARDZO zwyczajne ubranie, nie oddaje to mojego stylu, który preferuje, ale też nie sądzę, że ubieranie się w stylu gimbusa nie jest fajne. Sam w sumie cały czas tak się ubieram, bo nie mogę inaczej, więc... Co do tła w którym zrobione są poniższe zdjęcia haha chciałem, żeby było profesznal, ale coś nie pykło i było w garażu, który jest w trakcie budowania, a raczej remontu. W sumie jedno i drugie. Na początku byłem zły i chciało mi się płakać, że te tło jest takie chujowe, ale po czasie stwierdziłem, że nadaje trochę charakteru to miejsce tym zdjęciom, więc już jest ok.
Chciałem napisać pod tym ostatnim zdjęciem tak jak każdy feszyn bloger skąd są te ubrania, ale mam taki problem, że koszulka jest z jakiegoś normalnego sklepu, który nawet nie ma nazwy. Spodnie... zapomniałem w jakiej firmie je kupowałem, a trampki są z allegro, ale nie będę pisać samych trampek cnie.
niedziela, 13 kwietnia 2014
Plaaastic
Hejo, wczoraj byłem w Toruniu z koleżanką i myślałem, że na dzisiaj zrobię jakąś notkę związaną z wczorajszym pobytem tam, ale nie mam żadnych zdjęć (poza jednym, gdy mam dresy na sobie i robię sweet focie w przymierzalni) a poza tym zastanawiam się czy was by to w ogóle interesowało. No bo ej, czytać coś, kogoś jak to on się świetnie bawił gdzieś tam. Rozumiem jak jakieś naprawdę fajniejsze, dalekie podróże, żeby się pochwalić i podzielić się niektórymi informacjami stamtąd, ale takie podróże po Polsce chyba każdego Polaka by nudziły.
A więc, jak wczorajszy pomysł na notkę skisł to dzisiaj pomyślałem, że zrobię coś z cyklu 'fajni ludzie w lookbook' i pomyślałem, że za każdym razem, gdy nie będę miał pomysłu na notkę to będę robił właśnie tego typu notki.
btw. Na czym polega ten tag? Odpalam lookbook'a i szukam ciekawych ludzi, których podoba mi się ich styl. Dzisiaj tą 'szczęściarą' będzie dziewczyna o pseudonimie "Plaaastic". Pochodzi z Wietnamu, a mieszka w Singapurze i jest blogerem, tancerzem, fotografem i za cholerę nie ogarniam jej imienia, podobno nazywa się jak to ona sama piszę 'GG' nie wiem czy to jakiś skrót od jakiejś Gabrysi czy coś, ale będę na nią mówił GG... albo najlepiej Plaaastic :) Nie zauważyłem też, żeby gdzieś napisała ile ma lat chyba, że jestem ślepy.
A więc, jak wczorajszy pomysł na notkę skisł to dzisiaj pomyślałem, że zrobię coś z cyklu 'fajni ludzie w lookbook' i pomyślałem, że za każdym razem, gdy nie będę miał pomysłu na notkę to będę robił właśnie tego typu notki.
btw. Na czym polega ten tag? Odpalam lookbook'a i szukam ciekawych ludzi, których podoba mi się ich styl. Dzisiaj tą 'szczęściarą' będzie dziewczyna o pseudonimie "Plaaastic". Pochodzi z Wietnamu, a mieszka w Singapurze i jest blogerem, tancerzem, fotografem i za cholerę nie ogarniam jej imienia, podobno nazywa się jak to ona sama piszę 'GG' nie wiem czy to jakiś skrót od jakiejś Gabrysi czy coś, ale będę na nią mówił GG... albo najlepiej Plaaastic :) Nie zauważyłem też, żeby gdzieś napisała ile ma lat chyba, że jestem ślepy.
A to jej działalność w internecie.
☆ LOOKBOOK ☆ INSTAGRAM ☆ TUMBLR ☆ FACEBOOK ☆ TWITTER ☆ BLOGLOVIN ☆ BLOG ☆
edit. Nazywa się Mai Nhi Tran Le.
sobota, 1 marca 2014
outfit #1
Obiecałem pewnej osobie, że zareklamuje jego bloga, a więc... komentujcie, dodawajcie się do obserwatorów etc.
Znowu zaspałem i nie było notki przez 2 tygodnie, eh. Nie mam pomysłów, znaczy mam, ale nie mogę się zorganizować, żeby je zrealizować, ale nie będę nawijał już o tym jaki mam brak weny, bo kiedyś jedna osoba powiedziała mi, że za dużo o tym nawijam, w sumie może ma rację, pewnie was to nie interesuje, chcecie notkę i tyle, nie obchodzi was jak ją zrobię, byle, żeby była hehe.
No nic, słoneczko ładnie wyszło, cieplutko się robi, ptaki już wracają z ciepłych krajów, a więc zimy raczej już nie będzie :)
Zdecydowałem, że zrobię notkę z jakimś outfitem, lecz jednak bez mojego udziału. Z moim udziałem też będą, ale myślę, że dopiero na wiosnę. Po tak długiej nieobecności powinienem wam to jakoś wynagrodzić i wysilić się nieco z tym postem. Miałem zamiar zrobić jakieś 3 outfity, ale tak jakoś wyszło, że utknąłem na jednym i nie było czasu robić więcej, za dużo roboty. Niby wydaję się to łatwe zadanie, dobrać parę ciuszków do siebie i już, jednak ja mam z tym problem, jestem bardzo wybredny i niestety jestem perfekcjonistą, muszę mieć wszystko idealne, jednak czasami są wyjątki, eh.
Co do dzisiejszego outfitu na dole... można powiedzieć, że to jest mój styl, jednak nie ubieram się tak, nie mam odwagi. Ubieram się raczej jak zwyczajny chłopak, ale jestem uzależniony od platform. Nie mam żadnych butów na platfomie, ale je uwielbiam. Jak na moje to ta stylizacja odpowiada chłopakowi jak i dziewczynie, ja jako chłopak ściągnąłbym jedynie pierścionek i bransoletkę, ale nic poza tym. Tak, wiem, pewnie większość z was patrzy na to z odrazą, że chłopak mógłby w tym chodzić i w ogóle taki całkowity 'brak męskości', ale nikogo to nie powinno obchodzić, ważne, że komuś to odpowiada i czuje się w tym dobrze.
niedziela, 2 lutego 2014
face ufo
Cześć wam, co tam u was? Ja zaczynam oficjalnie od jutra ferie i myślę, że spędzę je przed komputerem, reklamując bloga i siedząc ze znajomymi na tiny. A wy już po feriach? Czy macie, bądź będziecie mieć? :)
Chciałbym w tej notce podziękować wam, że dodawaliście się do obserwatorów i jest już nas ponad 100, naprawdę jeszcze parę miesięcy temu nie wiedziałem, że do tego kiedykolwiek dojdzie stojąc przez parę miesięcy w liczbie około 30 obserwatorów, a jednak! Dziękuję :)
A więc może dojdę sedna notki... na początku chciałbym zaznaczyć i raczej zadedykować tą notkę Carolyn dzięki której ta notka tak naprawdę jest, podsunęła mi świetny pomysł robiąc własną bluzę z twarzami ufo i można powiedzieć, że jest moją inspiracją. Mam nadzieję, że nie szykuje podobnej notki, bo mnie chyba zabiję. A więc... tak jak już pisałem, twarz ufo. Pokażę wam jak zrobić bluzę z jakąś naszywką, w moim przypadku będzie to twarz ufo.
Potrzebny będzie jakiś materiał z którego chcemy wyszyć naszą naszywkę, nożyczki, ołówek lub coś innego do obrysowania, ale w razie popełnienia błędu lepiej wymazać, więc najlepszy w tej kwestii będzie ołówek... i JAKAŚ TWARDSZA KARTKA, NAJLEPIEJ JAKAŚ OKŁADKA... na zdjęciu mam zwykłą kartkę A4, ale to dlatego, że pomyliłem się! Potem będę używać ostatniej strony bloku, tej twardszej okładki, więc polecam to.
O! Tu już widzicie tą grubszą, tylną okładkę z bloku. Obrysujcie sobie ołówkiem na tej 'kartce' swoją przyszłą naszywkę jaką chcecie mieć i wytnijcie ją równo, jeżeli macie coś po środku tak jak w moim przypadku oczy, to je też wytnijcie, równo.
Tutaj podaję pałeczkę mojej mamie *jakkolwiek to brzmi*. Gdy wycięliście szkic z okładki, to przykładacie materiał do waszego wyciętego fragmentu i wycinanie obszar w kształcie waszego szkicu, ale żeby był odrobinę większy, aby można było zagiąć parę cm takich... nie wiem jak to nazwać. Żeby można było zagiąć brzegi materiału tak jak na zdjęciu u góry, po prostu. I wycinacie oczy, ale też zostawcie trochę cm, żeby można było zagiąć, zobaczycie na dolnym zdjęciu...
Oooo, widzicie? Żeby zagiąć to do środka, żeby się trzymało, można wyprasować żelazkiem, żeby pozostały w takiej formie.
Wtedy wyjmujecie okładkę z bloku z materiału i sam fragment materiału kładziecie na bluzie, bądź jakimś innym ubraniu w miejscu w którym chcecie to przyszyć.
I wtedy przyszywacie to... Moja mama była kiedyś krawcową i w sumie nadal lubi szyć, także pomyślałem dlaczego jej nie dać, żeby to przyszyła, bo ja i tak nie umiem obsłużyć się igłą i nicią, ani maszyną do szycia z której moja mama korzysta jak widzicie, ale jak wy nie macie maszyny do szycia w domu to możecie przyszyć ręcznie to igłą i nicią, pod warunkiem, że umiecie :>
No i ja jako model hehehe
Tak to wygląda, ale szczerze mówiąc w realu o wiele lepiej to wygląda niż na zdjęciu, bluza jest bardziej czarna, ale to może dlatego, że przy robieniu zdjęcia użyłem lampy błyskowej... anyway przepraszam was za błędy związane z przygotowaniem materiału do tej notki. Trzymajcie się :)
Chciałbym w tej notce podziękować wam, że dodawaliście się do obserwatorów i jest już nas ponad 100, naprawdę jeszcze parę miesięcy temu nie wiedziałem, że do tego kiedykolwiek dojdzie stojąc przez parę miesięcy w liczbie około 30 obserwatorów, a jednak! Dziękuję :)
A więc może dojdę sedna notki... na początku chciałbym zaznaczyć i raczej zadedykować tą notkę Carolyn dzięki której ta notka tak naprawdę jest, podsunęła mi świetny pomysł robiąc własną bluzę z twarzami ufo i można powiedzieć, że jest moją inspiracją. Mam nadzieję, że nie szykuje podobnej notki, bo mnie chyba zabiję. A więc... tak jak już pisałem, twarz ufo. Pokażę wam jak zrobić bluzę z jakąś naszywką, w moim przypadku będzie to twarz ufo.
Potrzebny będzie jakiś materiał z którego chcemy wyszyć naszą naszywkę, nożyczki, ołówek lub coś innego do obrysowania, ale w razie popełnienia błędu lepiej wymazać, więc najlepszy w tej kwestii będzie ołówek... i JAKAŚ TWARDSZA KARTKA, NAJLEPIEJ JAKAŚ OKŁADKA... na zdjęciu mam zwykłą kartkę A4, ale to dlatego, że pomyliłem się! Potem będę używać ostatniej strony bloku, tej twardszej okładki, więc polecam to.
O! Tu już widzicie tą grubszą, tylną okładkę z bloku. Obrysujcie sobie ołówkiem na tej 'kartce' swoją przyszłą naszywkę jaką chcecie mieć i wytnijcie ją równo, jeżeli macie coś po środku tak jak w moim przypadku oczy, to je też wytnijcie, równo.
Tutaj podaję pałeczkę mojej mamie *jakkolwiek to brzmi*. Gdy wycięliście szkic z okładki, to przykładacie materiał do waszego wyciętego fragmentu i wycinanie obszar w kształcie waszego szkicu, ale żeby był odrobinę większy, aby można było zagiąć parę cm takich... nie wiem jak to nazwać. Żeby można było zagiąć brzegi materiału tak jak na zdjęciu u góry, po prostu. I wycinacie oczy, ale też zostawcie trochę cm, żeby można było zagiąć, zobaczycie na dolnym zdjęciu...
Oooo, widzicie? Żeby zagiąć to do środka, żeby się trzymało, można wyprasować żelazkiem, żeby pozostały w takiej formie.
Wtedy wyjmujecie okładkę z bloku z materiału i sam fragment materiału kładziecie na bluzie, bądź jakimś innym ubraniu w miejscu w którym chcecie to przyszyć.
I wtedy przyszywacie to... Moja mama była kiedyś krawcową i w sumie nadal lubi szyć, także pomyślałem dlaczego jej nie dać, żeby to przyszyła, bo ja i tak nie umiem obsłużyć się igłą i nicią, ani maszyną do szycia z której moja mama korzysta jak widzicie, ale jak wy nie macie maszyny do szycia w domu to możecie przyszyć ręcznie to igłą i nicią, pod warunkiem, że umiecie :>
No i ja jako model hehehe
Tak to wygląda, ale szczerze mówiąc w realu o wiele lepiej to wygląda niż na zdjęciu, bluza jest bardziej czarna, ale to może dlatego, że przy robieniu zdjęcia użyłem lampy błyskowej... anyway przepraszam was za błędy związane z przygotowaniem materiału do tej notki. Trzymajcie się :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









