Znowu myślę o czym notkę napisać. Stwierdziłem, że napiszę jakąś notkę tematyczną, bo i tak nie mam zdjęć, a notki tematyczne zazwyczaj ukazują teorie, poglądy i upodobania osoby, która to piszę, więc to chyba dobry sposób, żebyście mnie bardziej poznali.
Jak już postanowiłem, że będzie to notka tematyczna to wtedy z kolei rozmyślałem nad tym o czym ma być ta notka tematyczna. Wymyśliłem, że może o fobiach? W końcu każdy ma jakąś fobię. Specjalnie do tej notki poczytałem też trochę o tym i nie wiedziałem, że mam ich tak sporo nie zdając sobie z tego sprawy.
Moją pierwszą i zarazem najbardziej uciążliwą i widoczną fobią to fobia społeczna- myślę, że nie jest z tym AŻ tak źle, ale czytając co nieco o tej fobii okazuję się, że jestem już w wysokim etapie. Bo to w sumie lęk przed ludźmi, a ja np. ostatnio uwielbiam jeździć do Torunia, na rynek gdzie przebywają tłumy ludzi. Chociaż denerwuję się i stresuję, gdy mam iść coś kupić i powiedzieć co chcę, wtedy język mi się plączę. To jest bardziej lęk przed rówieśnikami, rodziną. Kimś kto mnie zna. Ostatnio była taka sytuacja, że wjechaliśmy do rodziny na kawę, nie wyszedłem z samochodu przez 3 godziny w ten upał. Było też więcej takich sytuacji, ale już nie będę pisał.
Nie wiem czy jest taka fobia i można to nazwać fobią w ogóle, ale od paru lat mam tak, że nie zasnę śpiąc na plecach. Mam wtedy wrażenie, że ktoś, coś nade mną stoi i patrzy mi się w twarz, to mnie przeraża. Dlatego od paru lat śpię zawinięty jak to mówią wszyscy "w kokon" zawinę się tak, że kołdrę mam naciągniętą na głowę, i żadna część ciała oprócz nosa nie może wystawać, bo się boję, że coś mnie dotknie.
Zastanawiam się czy to nie podchodzi pod achluofobie, bo również boję się ciemności i mroku, ale nie potrzebuję spać przy zapalonym świetle, bo to nic nie pomaga.
Z tego co czytam to mam również kynofobię- czyli lęk przed psami. Od dzieciństwa mam takie coś, że psy mnie nie lubią i denerwuje mnie to, jak ktoś nie może tego uszanować i specjalnie spuszcza lub daje mi psa, bo "on nigdy nikomu nic nie zrobił" a wtedy się dziwią, że coś mi zrobił. Ja lubię psy bardziej niż koty, ale mimo to i tak się ich boję, oprócz mojej Lunki oczywiście. Nawet jeżeli, jest jakiś mały piesek i wiem, że nic mi nie zrobi, bo czuję to, to i tak omijam go szerokim łukiem.
Myślę, że mam również małą aeroakrofobie. Mój tata pracuje na takiej wieży strażackiej, gdzie siedzi całe dnie i patrzy czy się nigdzie nie pali i to jest dość wysoko i trzyma się to wszystko na 4 metalowych balach i ma 7 pieter(?) jedno piętro ma około 6 metrów i wchodzi się tam po prostu po metalowej drabinie, podłogi to metalowa kratka i są takie barierki, żeby nie wypaść, ale ja i tak się boję. Jak wejdę na pierwsze piętro to już mam dosyć i poruszam się powoli z ugiętymi kolanami, komicznie to wygląda. Myślę, że ma to również związek z lękiem wysokości. Mam nawet zdjęcia z tej wieży, ale są takie syfiaste, że aż wstyd je tutaj pokazywać XD
astrafobia- w sumie zastanawiam się czy mam, bo uwielbiam burzę gdy siedzę w domu, ale gdy jestem gdzieś daleko od domu i słyszę, że nadchodzi burza to panikuje.
ofidiofobia- tak, to z pewnością mam. Panicznie boje się węży, gdy widzę takiego długiego, obślizgłego... a pfff. To zaczynam uciekać i bierze mnie jakiś paraliż po czym wyginam się dziwnie lol
Nie ma raczej takiej fobii, która ukazuje bardzo paniczny lęk przed zjawiskami paranormalnymi, ale to chyba moja własna najgorsza fobia. Z pewnością mam o wiele więcej fobii, ale nie będę pisał notki na parę kilometrów cnie.
A wy jakie macie fobie?